Tydzień temu w piątek obchodziłam swoje 22 urodzinki. Od rana jakoś nie miałam humoru. Moje pierwsze urodziny z daleka od domu. Zero rodziny ... Wieczorem wróciłam zmęczona po pracy, a tu taka niespodzianka :-) Mój ukochany narzeczony zrobił dla mnie kolację i upiekł mi tort. Tak jak nie lubię tortów ten strasznie mi smakował. Moje Bejbe ma talent :-))))


ale musiał być pyszny :)
OdpowiedzUsuń